PIJACZYNA watykańska-Arcybiskup Głódź do fotografa: Spierdalaj!- Ludzie – Newsweek.pl


– Zbaraniałem. Pracuję w zawodzie 10 lat i jeszcze nigdy nie przydarzyło mi się coś podobnego – mówi Tytus Kondracki, krakowski reporter, który próbował zrobić zdjęcie arcybiskupowi Sławojowi Leszkowi Głodziowi. Kiedy już się do tego przymierzał, hierarcha kazał mu „s********ć”.

Źródło: Arcybiskup Głódź do fotografa: Spierdalaj!- Ludzie – Newsweek.pl

Reklamy

Jaki jest największy grzech Kościoła? – 7 metrów pod ziemią #26 – YouTube


Rydzyk krytykuje UE. „Polska ani unijna, ani sowiecka”. Karczewski dziękuje mu za „piękne i mądre słowa”


Źródło: Rydzyk krytykuje UE. „Polska ani unijna, ani sowiecka”. Karczewski dziękuje mu za „piękne i mądre słowa”

Adam Mazguła: J. Kaczyński ukradł bohaterstwo i pamięć Katynia


Katyń nie jest mu do niczego potrzebny; podczas rozpoczynającej się kampanii prezydenckiej Lecha Kaczyńskiego nie chodziło o złożenie hołdu ofiarom stalinowskiego terroru, ale o zawłaszczenie ich pamięci dla PiS-owskiej propagandy partyjnej w rozpoczynającej się kampanii wyborczej.

Źródło: Adam Mazguła: J. Kaczyński ukradł bohaterstwo i pamięć Katynia

O. Rydzyk wzywa wiernych do donosów na opozycję. W „Naszym Dzienniku” gotowy wzór pisma do prokuratury – Wiadomości i informacje z kraju – wydarzenia, komentarze dziennik.pl


Dyrektor Radia Maryja, o. Tadeusz Rydzyk, nie może podarować Platformie Obywatelskiej akcji billboardowej, według których przyjął od rządu PiS 94 mln złotych.

Źródło: O. Rydzyk wzywa wiernych do donosów na opozycję. W „Naszym Dzienniku” gotowy wzór pisma do prokuratury – Wiadomości i informacje z kraju – wydarzenia, komentarze dziennik.pl

Jak ksiądz-bigamista i pedofil, który gwałcił własne dzieci, wkradł się w łaski Jana Pawła II


W jednym życiu miał miał żonę i dzieci. W drugim – drugą żonę i kolejne dzieci. W trzecim życiu był pedofilem, który wykorzystał seksualnie nawet własnych synów. A w czwartym, które znał cały świat, ojciec Marcial Maciel Degollado był szanowanym księdzem i przyjacielem Jana Pawła II.

Źródło: Jak ksiądz-bigamista i pedofil, który gwałcił własne dzieci, wkradł się w łaski Jana Pawła II

Czas dominacji dominacji kościoła się kończy? Owieczki uciekają


Jak długo Kościół katolicki będzie w Polsce świętą krową, instytucją, której wolno wszystko i która szantażuje polityków, każąc sobie drogo płacić za poparcie? Myślę, że czas jego dominacji się kończy. Kościół dostaje potężne wsparcie finansowe państwa. Prawie miliard osiemset milionów złotych rocznie trafia na jego konta w ramach wynagrodzenia uczących w szkołach katechetów, Funduszu Kościelnego, opłaty za ubezpieczenia socjalne i zdrowotne księży. A do tego trzeba jeszcze dodać różnego rodzaju wsparcia dla poszczególnych parafii czy instytucji kościelnych – w rodzaju dotacji dla imperium Tadeusza Rydzyka czy bezpłatnych gruntów. Tymczasem na tacę wierni kładą jedynie 720 milionów złotych rocznie; niewielka część przychodów to opłaty za sakramenty. Prosty rachunek wskazuje, że 60-70 procent przychodów Kościoła katolickiego w Polsce to pieniądze podatników – także tych niewierzących. Hierarchowie, którzy mają rząd dusz i bardzo sprawny aparat dystrybucji treści i mobilizacji społecznego poparcia (kościoły, homilie, media katolickie), bez skrupułów używają swych wpływów, negocjując przywileje finansowe z państwem. Czy ta sytuacja jest na dłuższą metę do utrzymania? Jak długo Kościół będzie świętą krową? Moim zdaniem już niedługo. Dziś wydaje się potęgą. Blisko 90 proc. Polaków deklaruje się jako osoby wierzące. Prawie wszyscy to katolicy. Jesteśmy jednak w przededniu antyklerykalnej rewolucji. Kościół wszedł w politykę i przegra wraz z partią, którą wspiera. Cena tej klęski będzie wysoka: utrata pozycji politycznej – na zawsze. Ale przede wszystkim utrata rządu dusz – masowa sekularyzacja. Gdy wierni oddzielą religię od instytucji, rozpocznie się gwałtowny proces odwrotu. {PULSEMBED}HJkW8OTcG{/PULSEMBED} Już się zaczął. Z czasem będzie nabierał tempa. Coraz mniej Polaków uczestniczy regularnie w praktykach religijnych. Według badań własnych Komisji Episkopatu liczba uczestników mszy świętych spadła z ok. 50 proc. ogółu Polaków w latach osiemdziesiątych do alarmujących 37 procent w roku 2016. Można w tym procesie wyróżnić parę drastycznych tąpnięć. Pierwsze związane było z upadkiem komunizmu. Kościół stracił wtedy monopol na bycie jedyną instytucją społeczną niezależną od opresyjnego systemu komunistycznego i jedyną zorganizowaną opozycyjną siłą. Odsetek uczestniczących w mszach spadł z powyżej 50 procent do 45 procent w ciągu paru pierwszych lat polskiej transformacji. Kolejny drastyczny spadek miał miejsce w 2008 roku. Kościołowi nie wyszło na dobre zaangażowanie się w wyborach po jednej ze stron politycznego sporu. Przegrał wraz z prawicą, którą popierał. Odsetek aktywnych regularnych uczestników kościelnego życia spadł do 40 procent. Dziś wynosi 37 procent. Kościół angażuje się po stronie rządzących jak nigdy dotąd i – na skalę dotąd niespotykaną – bierze za to finansowe dywidendy. Jednak te lekcje niczego polskich hierarchów nie nauczyły. Kościół angażuje się po stronie rządzących jak nigdy dotąd i – na skalę dotąd niespotykaną – bierze za to finansowe dywidendy. Media donoszą o kolejnych transzach pieniędzy, grantów, finansowania infrastruktury, remontów nieruchomości czy przecenionych praktycznie do zera gruntów. Skala zachłanności instytucji kościelnych przekroczyła wszelkie oczekiwania. Widzą to Polacy – a sprawa publicznych finansów jest dla nich bardzo ważna. Zdecydowana większość rodaków ma też inne niż episkopat zdanie w kwestii aborcji. Postulat zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej popiera tylko 15 procent (IPSOS 2018). Nie tylko nie podoba nam się radykalne stanowisko episkopatu w tej kwestii, ale też sposób, w jaki wywiera on wpływ na decyzje polityczne. 55 proc. badanych nie akceptuje opiniowania uchwał parlamentu przez hierarchów Kościoła, aż 84 proc. nie akceptuje zaangażowania Kościoła w wyborach (CBOS 2015). Dlaczego jak Polak, to katolik? Jeśli za dwa lata większość wiernych usłyszy w niedzielę wyborczą mniej lub bardziej zawoalowaną sugestię z ambony, na kogo głosować – jak miało to miejsce poprzednio – to liczba regularnie uczestniczących w nabożeństwach może spaść poniżej 30 proc. Będzie to dla Kościoła prawdziwa katastrofa. To tylko fragment tekstu o zmierzchu potęgi polskiego Kościoła. Całość przeczytasz w najnowszym „Newsweeku” – we wtorek w kioskach, a już w poniedziałek wieczorem na Newsweek Plus.

Źródło: Czas dominacji dominacji kościoła się kończy? Owieczki uciekają

Jak wygląda religijność Polaków na tle innych krajów Europy Wschodniej


Polska religijność jest w połowie drogi między Wschodem a Zachodem.

Źródło: Jak wygląda religijność Polaków na tle innych krajów Europy Wschodniej