Zaświadczenie od proboszcza warunkiem przyjęcia na studia? Minister Gowin nie mówi „nie” – Edukacja – Gazeta Prawna – wiadomości, podatki, prawo, biznes i finanse


Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zajmie się jutro sprawą kandydata, który nie został przyjęty na studia, bo nie dostarczył zaświadczenia od proboszcza

Źródło: Zaświadczenie od proboszcza warunkiem przyjęcia na studia? Minister Gowin nie mówi „nie” – Edukacja – Gazeta Prawna – wiadomości, podatki, prawo, biznes i finanse

Reklamy

Kazimierz Nycz prosi Boga o zachowanie trójpodziału władz w Polsce. Ale Macierewicz wie lepiej, o co się modlił kardynał


Źródło: Kazimierz Nycz prosi Boga o zachowanie trójpodziału władz w Polsce. Ale Macierewicz wie lepiej, o co się modlił kardynał

Szokujące manipulacje kościoła katolickiego. Są niczym pakt z diabłem – Jarek Kefir Bez Cenzury: społeczeństwo, duchowość, zdrowie. Tajemnice i zagadki świata


Szokujące manipulacje kościoła katolickiego. Są niczym pakt z diabłem Dziś krótka rozprawka o tym, iż Watykan jak i jego wierni również korzystają z nauk wiedzy tajemnej i okultyzmu. Z tym, że tam …

Źródło: Szokujące manipulacje kościoła katolickiego. Są niczym pakt z diabłem – Jarek Kefir Bez Cenzury: społeczeństwo, duchowość, zdrowie. Tajemnice i zagadki świata

I Złodziej RP…Chcą zmusić ojca Rydzyka, by ujawnił finanse swoich fundacji. „Bo dostęp do informacji publicznej to prawo obywateli” | naTemat.pl


Stowarzyszenie Watchdog chce udowodnić, że warto patrzeć władzy na ręce i może to zrobić każdy, nawet mieszkaniec małej gminy. To właśnie dlatego próbują zmusić fundacje ojca Rydzyka do ujawnienia tego, ile dostają pieniędzy z budżetu i jak je wydają. O prawo do informacji publicznej Watchdog walczy jednak nie tylko z Lux Veritatis i Naszą Przyszłością, ale także z prokuraturą, która odmawia wszczęcia postępowania w sprawie uchylania się fundacji od podania informacji publicznych. Już 25 maja sąd wyda wyrok w tej precedensowej sprawie.

Źródło: Chcą zmusić ojca Rydzyka, by ujawnił finanse swoich fundacji. „Bo dostęp do informacji publicznej to prawo obywateli” | naTemat.pl